Mial byc Leos, jest Ona. Nieoficjalnie Jadwisia. Oficjalnie (chyba) Hania.

Dwa dni temu, moje przyjaciolka zostala Mama!

Reklamy

4 Komentarze

Zycie..

…wiec prawda jest, ze przez stres mozna osiwiec…

zauwazylam ich kilka… cienkie,biale, ukryte pod dumnie noszonym kasztanem…

12 Komentarzy

M.

Wiem, ze wie, ze sa rzeczy , ktore wyjatkowo mnie martwia i stresuja.. nie daja spac.. On nie spi tez wtedy.. czuwa.. sciska moja dlon.. gladzi po glowie… z glebokim westchnieniem przytula mocno… Ja nie spie, choc staram sie by o tym nie wiedzial, on nie spi bo wie, ze nie spie.. choc stara sie udawac, ze nie wie..

Patrze mu w oczy i wiem, ze moge na niego liczyc.. W kazdej sytuacji.. Moge sie rozplakac i uciekac..a on stawi czola wszystkim, w moim imieniu, albo za mnie..  Wiem, ze moge byc slaba..milczaca.. placzaca.. Przy nim nie musze nic.. Moge wszystko…

2 Komentarze

Dzien, ktory nie istnieje…

Nad wszystkim lubila czuwac… Poukladane sprawy…zakupy…sprzatniete i posegregowane rzeczy w szafie..  Chyba nie umiala pogodzic sie z faktem, ze jej synowie dorosli..Jeden mieszka i pracuje w Brukseli,  drugi jest lekarzem..

Szla do sklepu.. robila zakupy dla syna… recznik..ubranie..jedzenie.. Chociaz dorosly, ona czuwala nad wszystkim… Moze bywala uciazliwa..Nie wiem..

Jej malzenstwo .. ile razy zastnawialam sie jak oni to robia? Jak zbudowac tak silny i piekny zwiazek…?? Po prawie 40 latach chodzic na randki?? Mozna… Mozna dostawac tez od meza bielizne w prezencie… mozna miec cudowne radosne chwile wspominajac przeszlosc…ogladajac pierscionek zareczynowy…

Jedna osobe poprosila o to, by nigdy, przenigdy nie zostawiala jej synow i jej meza..zeby byla… zawsze..cokolwiek by sie zdarzylo.. Powiedziala tez jak wyobraza sobie ostatni dzien.. chwile ,w ktorej po raz ostatni ujrza ja jej bliscy..

Ona co planowala wszystko.. Co organizowala wszystko.. Mimo trudnosci, o ktorych wiedziala, nie zdarzyla pewnie przygotowac wszystkiego.. I teraz jest tam.. gdzies, gdzie wyobraznia nie siega… i pewnie zaluje ,ze nie napisala czegos..ze nie zlecila czegos.. ze nie dopiela kolejnej sprawy na ostatni guzik…

Ona- elegancka.. widzialam w niej nastepujce zmiany.. Markowe ubrania, buty na wysokim obcasie….fryzjer, kosmetyczka…pozniej plaskie buty, bo inaczej sie nie dalo.. farbowanie wlosow w domu.. Krawcowa w domu.. Niezalezna.. Stala sie slaba.. „widzialam” jak gasnie… jak sie zmienia.. nie sadzilam, ze na zawsze…

Cudowna i opiekuncza.. 

I dzisiaj , w tym dniu… dniu, ktory nie istnieje…dniu , do ktorego tylko co kilka lat mozna wrocic… odeszla.. Juz to wiedziala..

a ja zastanawiam sie ile jeszcze spraw nie zdarzyla zamknac? Ile chcialaby powiedziec? Ile zmienic? I czuje, zeto takie niesprawiedliwe… ze to takie okrutne…To obcowanie ze smiercia… myslalam, ze nas nie dotyczy.. a jednak dotyczy… I boli.. chociaz nie byla najblizsza krewna..

 

8 Komentarzy

Serialowy lancuszek. Lakonicznie?

Lampka czerwonego wina… micha lodowej salaty  ..koc… swiece waniliowe i moj ulubiony serial :

Lubie tez „Californication” .

Kto ma ochote kontynuowac ?

4 Komentarze

Before I go to sleep

Momentami banalna… momentami zbyt okrojona… jednak czyta sie ja jednym tchem.. Tajemnicza i troche przerazajaca.. Manipulacja.. Klamstwo.. Pamiec… Dreszcze… Rzeczywistosc nierzeczywista.. I pisanie, ktore pomoze dostrzec kim jestesmy…

Bardzo mi sie podobala.

 

2 Komentarze

Ostatni piatek lutego!

Wiosennie sie zrobilo!! Cieplo i slonecznie.. Patrzac na zdjecia z wczesniejszych postow, az trudno uwierzyc, ze dwa tygodnie temu w centrum miasta moj maz zjechal ze stromej ulicy na snowboardzie!  Dzisiaj na tej ulicy jest kolorowo i kwieciscie.

Przegladajac ostatnio blog Pacioreczkow, przypomnial mi sie moj stary szablon bloga i zatesknilam za kolorami!! Szarosci byly dobre zima.. Czas na zmiany.. 

Moj blog sie zakurzyl..moje ksiazki sie zakurzyly.. moj aparat sie zakurzyl..

Weeken, wiec zabieram sie za wiosenne porzadki!!

I mysle.. nad serialowym lancuszkiem, do ktorego wciagnela mnie pewna kulinarna boginii! 😉

 

10 Komentarzy

Older Posts »