Archive for Grudzień, 2011

Klusek…

Klusek  ma sie sie dobrze…na usg ssal nawet kciuka.. Na taka wiadomosc czekalam i bylam pewna, ze nadejdzie… Pozniej poplynely lzy, bo spotykam sie ciagle z pytaniem „kiedy dzidzius?” I sama zaczelam zadawac sobie to pytanie.. No kiedy?? Kiedy poczuje sie gotowa??

Chcialabym, ale chyba sie boje…

Kiedy??

Nie znam odpowiedzi na to pytanie…pozniej o tym pomysle..teraz przygotuje sie do swiat.. Tak po prostu…

Reklamy

9 Komentarzy

Przedswiatecznie…

Uwielbiam ten moment tuz przed swietami, kiedy wszyscy gdzies biegna, kiedy brakuje czasu…i tylko w naszym domu.. w naszym malym swiecie nastepuje chwila wyciszenia, podczas wspolnego ubierania choinki..obwieszania sie nawzajem ozdobami i zachwycania sie krysztalowym aniolkiem..i kiedy w domu roznosi sie zapach piernikow dopiero co wyjetych z piekarnika.. Nasze kolejne wspolne swieta.. Nasze pierwsze malzenskie swieta..

17 Komentarzy

L’ amour…

Jestem typem kobiety zastanawiajacej sie ciagle nad wlasnym zyciem..nad tym co robi i co robic powinna.. Jedno jest niezmienne. Wieczorem, zanim zasne, wtulam sie w mojego, spiacego zwykle juz, meza i dziekuje Bogu, ze go mam.. Moja bratnia-chociaz zupenie inna niz moja- dusza…

Wierze w milosc..

 

16 Komentarzy

cenne chwile….

Czy warto czekac tylko? czekac na ten wspolny czas…odliczac godziny…chwile do kolejnego spotkania? Uwazac za cel egzystencjii te kilka wspolnych momentow,ktore wcale moga nie nadejsc…ktore moga trwac zbyt krotko, by uszczesliwic albo,ktore moga wygladac zupelnie inaczej niz to sobie wymarzylam?

Czasami tesknie mocno za tym co jest na wyciagniecie reki… a jednak niedostepne…

 

(bez zdjecia..niestety..)

16 Komentarzy