Dzien, ktory nie istnieje…


Nad wszystkim lubila czuwac… Poukladane sprawy…zakupy…sprzatniete i posegregowane rzeczy w szafie..  Chyba nie umiala pogodzic sie z faktem, ze jej synowie dorosli..Jeden mieszka i pracuje w Brukseli,  drugi jest lekarzem..

Szla do sklepu.. robila zakupy dla syna… recznik..ubranie..jedzenie.. Chociaz dorosly, ona czuwala nad wszystkim… Moze bywala uciazliwa..Nie wiem..

Jej malzenstwo .. ile razy zastnawialam sie jak oni to robia? Jak zbudowac tak silny i piekny zwiazek…?? Po prawie 40 latach chodzic na randki?? Mozna… Mozna dostawac tez od meza bielizne w prezencie… mozna miec cudowne radosne chwile wspominajac przeszlosc…ogladajac pierscionek zareczynowy…

Jedna osobe poprosila o to, by nigdy, przenigdy nie zostawiala jej synow i jej meza..zeby byla… zawsze..cokolwiek by sie zdarzylo.. Powiedziala tez jak wyobraza sobie ostatni dzien.. chwile ,w ktorej po raz ostatni ujrza ja jej bliscy..

Ona co planowala wszystko.. Co organizowala wszystko.. Mimo trudnosci, o ktorych wiedziala, nie zdarzyla pewnie przygotowac wszystkiego.. I teraz jest tam.. gdzies, gdzie wyobraznia nie siega… i pewnie zaluje ,ze nie napisala czegos..ze nie zlecila czegos.. ze nie dopiela kolejnej sprawy na ostatni guzik…

Ona- elegancka.. widzialam w niej nastepujce zmiany.. Markowe ubrania, buty na wysokim obcasie….fryzjer, kosmetyczka…pozniej plaskie buty, bo inaczej sie nie dalo.. farbowanie wlosow w domu.. Krawcowa w domu.. Niezalezna.. Stala sie slaba.. „widzialam” jak gasnie… jak sie zmienia.. nie sadzilam, ze na zawsze…

Cudowna i opiekuncza.. 

I dzisiaj , w tym dniu… dniu, ktory nie istnieje…dniu , do ktorego tylko co kilka lat mozna wrocic… odeszla.. Juz to wiedziala..

a ja zastanawiam sie ile jeszcze spraw nie zdarzyla zamknac? Ile chcialaby powiedziec? Ile zmienic? I czuje, zeto takie niesprawiedliwe… ze to takie okrutne…To obcowanie ze smiercia… myslalam, ze nas nie dotyczy.. a jednak dotyczy… I boli.. chociaz nie byla najblizsza krewna..

 

Reklamy

8 Komentarzy »

  1. Gdy umiera ktoś, nawet jeśli nie jest to bliska nam osoba.. pozostaje niedosyt.
    Jakiś nieokreślony smutek, niespełnienie.. strach…

    Przykro mi z powodu odejścia tej osoby .. czuję że był to ktoś, kto zrobił na tobie wrażenie..

    Jednak nic nie dzieje się bez przyczyny – może kiedyś zrozumiemy sens przemijania…

    pozdrawiam, trzymaj się ciepło!

  2. happy said

    😦

  3. Gdy ktoś umiera zawsze, ale to zawsze będzie coś niedopowiedzianego, niedokończonego, coś co można było jeszcze zrobić, przeżyć wspólnie.. I to jest najgorsze..:(

  4. Krystiana said

    -tak trudno teraz mi napisać komentarz,to smutne……może kiedyś pisnę+++

  5. Minia said

    Panicznie boję się śmierci… nie umiem sobie wyobrazić co dalej… nie chcę tak 😦 [*]

  6. zuza said

    (*)

  7. galeriasmakow said

    Jeszcze niedawno sama miałam styczność z taką sytuacją … przez 3 tygodnie pod rząd … 3 osoby … Trudno jest mówić, pisać w takich chwilach … Ciężko pogodzić się z tym kiedy znika ktoś wspaniały … Ciężko pogodzić się kiedy znika człowiek, który był nam znany … bliski … Najgorsze jest to, że jednego dnia jesteśmy, a następnego już Nas nie ma … 😦

  8. Takie jest życie… czasem niesprawiedliwe, a czasem nam się tylko tak wydaje. Trzeba do końca być sobą i zrobić wszystko, by ludzie zapamiętali nas z jak najlepszej strony.
    Śmierci nie da się uniknąć i przez pryzmat otaczającego nas świata jedno jest pewne, jedno wydarzy się na pewno – ona przyjdzie po każdego. Z drugiej strony – życie z myślą o śmierci, to nie jest życie.
    Wiele tragedii było i pewnie będzie a ludzkość nie zna dnia ani godziny… Wychodzisz z domu i już nie wracasz – przerażające, że nasze życie tylko w niewielkiej części zależy od nas.
    Czytając ten wpis, myślałem, że będzie on o jakimś małżeństwie, które po kilkunastu latach wspólnego bytu zrobiło coś, co „zadziwi świat”.
    Dziś szedłem do pracy i naprzeciwko stała para staruszków. Z pewnością dużo starsi niż moi dziadkowie. Trzymali się wzajemnie pod rękę przechodząc przez ulicę – aż chciałoby się pogratulować…

RSS feed for comments on this post · TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: