Archive for codziennosc

Mial byc Leos, jest Ona. Nieoficjalnie Jadwisia. Oficjalnie (chyba) Hania.

Dwa dni temu, moje przyjaciolka zostala Mama!

Reklamy

4 Komentarze

Zycie..

…wiec prawda jest, ze przez stres mozna osiwiec…

zauwazylam ich kilka… cienkie,biale, ukryte pod dumnie noszonym kasztanem…

12 Komentarzy

M.

Wiem, ze wie, ze sa rzeczy , ktore wyjatkowo mnie martwia i stresuja.. nie daja spac.. On nie spi tez wtedy.. czuwa.. sciska moja dlon.. gladzi po glowie… z glebokim westchnieniem przytula mocno… Ja nie spie, choc staram sie by o tym nie wiedzial, on nie spi bo wie, ze nie spie.. choc stara sie udawac, ze nie wie..

Patrze mu w oczy i wiem, ze moge na niego liczyc.. W kazdej sytuacji.. Moge sie rozplakac i uciekac..a on stawi czola wszystkim, w moim imieniu, albo za mnie..  Wiem, ze moge byc slaba..milczaca.. placzaca.. Przy nim nie musze nic.. Moge wszystko…

2 Komentarze

Serialowy lancuszek. Lakonicznie?

Lampka czerwonego wina… micha lodowej salaty  ..koc… swiece waniliowe i moj ulubiony serial :

Lubie tez „Californication” .

Kto ma ochote kontynuowac ?

4 Komentarze

Ostatni piatek lutego!

Wiosennie sie zrobilo!! Cieplo i slonecznie.. Patrzac na zdjecia z wczesniejszych postow, az trudno uwierzyc, ze dwa tygodnie temu w centrum miasta moj maz zjechal ze stromej ulicy na snowboardzie!  Dzisiaj na tej ulicy jest kolorowo i kwieciscie.

Przegladajac ostatnio blog Pacioreczkow, przypomnial mi sie moj stary szablon bloga i zatesknilam za kolorami!! Szarosci byly dobre zima.. Czas na zmiany.. 

Moj blog sie zakurzyl..moje ksiazki sie zakurzyly.. moj aparat sie zakurzyl..

Weeken, wiec zabieram sie za wiosenne porzadki!!

I mysle.. nad serialowym lancuszkiem, do ktorego wciagnela mnie pewna kulinarna boginii! 😉

 

10 Komentarzy

Gorzej? Gorzej!

Wyciszyc sie czy wykrzyczec? Takie zadawalam sobie pytania kilka dni temu? Wykrzyczalam sie wiec , to byl chyba moj pierwszy raz. Nie pomoglo. Nie poczulam sie lepiej. Poczulam sie za to gorzej. I tylko zadnej kobiety nie zdziwia moje zachwiane emocje.. Reszta swiata nie zrozumie…

11 Komentarzy

Takie tam pozytywne bazgranie :)

I znow od rana swiat zabarwil sie na bialo..  Nie moge sobie przypomniec tak intensywnych opadow w Polsce, wiec te tutaj zadziwiaja mnie bardzo. Ci, ktorzy nas znaja i kojarza, gdzie lezy Polska, mowia, ze nas snieg dziwic nie powinien, bo jestesmy przyzwyczjeni, a oni- Wlosi, nie. Pewnie, ze snieg nas nie zaskakuje.. ale skoro paralizuje ruch, miasto, szkoly, pracy, sklepy..to i nas… I na nic tu doswiadczenia z dziecinswta.

Snieg uwielbiam.. teraz to ja czuje sie, jakbym zyla na Alasce , choc tutaj troszke cieplej . Jak tylko Marcin wroci bezpiecznie do domu, bede mogla zaczac sie cieszyc tym cudownym zjawiskiem za moimi oknami.. Trzeba przyznac, ze grube platki sniegu za oknem i cieplo w domu.. zapach czekolady (tak, znow robie babeczki) i moj ukochany zapach waniliowych swieczek, potrafia czarowac… Czuje sie jak w bajce… Brakuje tylko ksiecia…

Dzisiejszy wieczor do romantycznych nalezec nie bedzie, bedziemy do niedzieli goscic w naszym domu, 12 letnia Marte. Rodzina jest wazna.. a jednak ja cenie sobie nasza intymnosc i ten nasz dwuosobowy swiat. Plus nasz pies oczywiscie!

Z niecierpliwoscia oczekuje kuriera i ksiazek. Juz przyzwyczajam sie do mysli, ze dostawa potrwa dlugo.. Tak to juz w Italii jest.

Ten dzien przyniosl mi ogromna niespodzianke.. 24 lutego na polki ksiegarni trafi nowa powiesc Carlosa Ruiz Zafona!! Moj najukochanszy pisarz.. Uwielbiam  magie jego slow.. Potrafi oczarowac.. Przeczytalam wszystko co mozna bylo znalezc w ksiegarniach. Szczerze polecam „Cien wiatru”- ale i kazda inna jest piekna.. „El prisionero del cielo” (Wiezien nieba ,  w wolnym tlumaczeniu) juz niebawem zawita w moich progach 😉 Jako, ze osttanio mialam okazje przypomniec sobie moj , niegdys, calkiem niezly hiszpanski, pomyslalam, ze wroce do Cienia wiatru w oryginale.. ciekawe czy dam rade…

11 Komentarzy

Older Posts »